.:: HUFIEC RAWSKI ::.
 
  :: 4-11.08.2007

      

Trasa nr 9
Wędrowaliśmy przez góry słowackie Cergov do Beskidu Sądeckiego. Trasa była ciężka, średnia długość to 17 km dziennie różnica poziomów to 600-700m dziennie z pełnym plecakiem i jedzeniem ;). Szło się dobrze, choć Radek doznał kontuzji i jedną trasę przejechał samochodem logistyków.
Naszą trasą szło 300 osób, byli Włosi, Francuzi, Portugalczycy, Białorusini, Ukraincy, Rosjanie.
Podczas jednego dnia szliśmy z Ukraincami (greko-katolikami), w połowie trasy dołączyli się do nas Białorusini (greko-katolicy i katolicy), poszliśmy skrótem , który okazał się nieco "uciążliwy". Nauczyliśmy się śpiewać piosenki po Ukraińsku "Tyż mene pidmanuła…" i po Białorusku "Oj da Dunieczka…". Innego dnia szliśmy z Francuzami, którzy nauczyli nas kilku zabaw. Zjedliśmy z nimi "lancz" niedaleko szczytu Mincol. Uczetsniczyliśmy też we wspólnym ognisku z "naszymi" Francuzami oraz z Włochami.
Bardzo miło wspominamy jak w miejscowości Kamienica słowackie gospodynie w przebraniach regionalnych przygotowały występ śpiewów i tańców regionalnych oraz poczęstowały nas (300 osób) rogalikami nadziewanymi własnego wypieku - po 3 sztuki na łebka.
Produkty na posiłki (podczas euromootu) otrzymywaliśmy do kuchni włoskiej, dużo owoców warzyw, ale Mateusz i Łukasz robili z nich pyszne posiłki - sałatki z ryżem, zesmażanym kurczakiem…
Bardzo ciekawe było to, że mogliśmy zobaczyć jak wyglądają cerkwie greko-katolickie, których w tamtym terenie jest bardzo dużo. Niesamowite przeżycia wiążą się z mszą św. w rycie bizantyjskim, która odprawiana była w Levoczy. Podczas wędrówki msze były odprawiane po łacinie, a ewangelie i kazania były w ojczystych językach.
Tak jak mówił Jan Paweł II, że Europa oddycha dwoma płucami zachodnim - katolickim i wschodnim bizantyjskim, tak właśnie wyglądała nasza pielgrzymka - oddychaliśmy obydwoma płucami.

Robert Fedorowicz - hufcowy rawski, szef kręgu św. Pawła od Krzyża.